W praktyce tablety korzystają z trzech systemów operacyjnych: Windows 8, IOS i Android. Każdy z nich jest w rękach jednej z korporacji (Microsoft, Apple, Google) i odpowiada jej planom marketingowym. Dwie z trzech firm oferują własne tablety, trzecia może niedługo zacząć jeśli pójdzie za ciosem i spróbuje powtórzyć udane wejście Chromebooków. Potencjalnie dostępne są inne systemy operacyjne, jednak brak kompatybilności powoduje, że nie znajdują wielu użytkowników.

Wybór mamy jeszcze bardziej ograniczony przez to, że nie każdy system działa na każdym urządzeniu, a już tym bardziej nie działa na nim optymalnie. W momencie zakupu właściciel wiąże się z jedną z korporacji, prawdopodobnie z tą, do której ma największe zaufanie i z której usług korzysta w innych dziedzinach. Może to być wygodne, me jednak pewne ujemne następstwa.
Aktualna sytuacja nie zmusza korporacji do wyjścia na przeciw oczekiwaniom odbiorców, ponieważ nie mają one konkurencji. Taka sytuacja może w przyszłości spowodować uzależnienie dużych grup użytkowników (liczonych w setki milionów) od zapatrywań konkretnej firmy.
Zaletą unifikacji jest natomiast bardzo szeroki dostęp do aplikacji, w tym także bezpłatnych. Tablety stworzone początkowo z myślą o przeglądaniu plików tekstowych i graficznych, szybko stały się narzędziami pracy, rozrywki i niesamowitą pomocą dla osób podróżujących. Możliwość użycia tabletu jako nawigacji i tłumacza pozwoliło podróżować znacznie bardziej komfortowo.
