Na co dzień spotykamy się z tym określeniem, choć do końca nie sprecyzowano definicji ultrabooka. Potocznie przyjmuje się, że ultrabook to niewielkie urządzenie, cienkie i lekkie, niezwykle mobilne. Na takie miano zasługują laptopy Dell, HP, Lenoro czy Asus. Niewiele osób wie, że to zastrzeżona nazwa korporacji Intel. Tak więc tylko takie urządzenia, które działają w oparciu o procesory Intel można określać ta nazwą. Standardy określające warunki jakie urządzenie musi spełniać, by móc używać tej nazwy po raz pierwszy doprecyzowano w 2011 roku, choć od tamtej pory, wraz z rozwojem nauki i technologii, zmieniały się kilka razy. Obecnie za ultrabooka uważa się urządzenie z ekranem dotykowym, w wysokości mniejszej niż 20 mm ( w laptopach konwertowanych do 23 mm). Uruchomienie ze stanu uśpienia nie może przekroczyć 3 sekund, a działanie na baterii podczas oglądania filmu HD trwa nie krócej niż 6 godzin ( tu prym wiedzie HP). Dodatkowo urządzenie musi korzystać z architektury Haswell. Takie definicje spełnia dość sporo urządzeń dostępnych obecnie na rynku.

Do wiodących i najczęściej wybieranych można zaliczyć biznesowe ultrabooki:
- Asus Pro BU401,
- Dell Latitude E7240,
- Fujitsu LifeBook U904,
- HP EliteBook 720,
- Dell XPS 13,
- Lenovo ThinkPad T 450s.
i wiele innych, wprowadzanych na rynek z najnowszymi architekturami Intela. Zmiany nastąpią pewnie niebawem, bo wiodący producenci sprzętu co trochę wprowadzają nowoczesne rozwiązania oparte na niezwykłych procesorach Intel najnowszych generacji. Niemniej jednak pewne staje się, że nawet bardzo wydajne i energooszczędne laptopy zaskakują zminimalizowanymi wymiarami, bez strat w ich funkcjonalność i jakości pracy. Postęp w branży jest ogromny i z roku na rok światowe marki wiodące w sektorze biznesowych laptopów pokazują światu mega odchudzone maszyny do zadań specjalnych.
